well done dąbrowa górnicza opinie

Well Done Dąbrowa Górnicza (Gdzie Zjeść)

Witajcie w kolejnym teście Śląskich knajp! 🙂 Tym razem Dąbrowa Górnicza, gdzie zostaliśmy zaproszeni przez serwującą amerykańskie potrawy (i nie tylko) restaurację Well Done. Myślałem, że będzie przeciętnie, a knajpka okazała się perełką na mojej osobistej mapie gastronomicznej. Tym razem test także z perspektywy płci pięknej. 😀

Wystrój

Magda

Knajpa jest położona przy „rynku” w Dąbrowie Górniczej, widać ją już z daleka, gdyż przyciąga dużymi witrynami rozświetlonymi miękkim, ciepłym i zapraszającym światłem.

Wystrój jest nawiązaniem do typowych amerykańskich dinner, ze stylowymi posterami na ścianach, wiatrakami na suficie i wygodnymi, szerokimi kanapami. Dodatkowego smaczku dodaje ściana zbudowana z butelek po whiskey.

dąbrowa górnicza well done

dąbrowa górnicza amerykańska restauracja well done

dąbrowa górnicza well done opinie

DG well done

Pan Tester

Dodam, że całość jest przyjemna, klimatyczna, z dobrą muzyką, ale jednak niekiczowata, także bez obaw. No i oczywiście nie mógłbym pominąć estetycznego logo na ścianie. Uwielbiam estetyczne logotypy :D.

Przystawki

Magda

Próbowaliśmy kilku przystawek, w tym hummusu i sałatek. Nie wiem, czy sałatki można nazwać przystawkami, gdyż są ogromne, dla kogoś na diecie lub o umiarkowanym głodzie pełna porcja pozwoli spokojnie napełnić żołądek. My w każdym razie po spróbowaniu trzech byliśmy już pełni, a na stół miały dopiero wjechać prawdziwe pyszności.

Miłą niespodzianką była tzw. „poczekajka” czyli popcorn w słoiczku, fajny pomysł ze strony właścicieli/obsługi i bardzo w amerykańskim stylu.

Hummus był idealny, mocno czosnkowy, ale czosnek nie przysłałaniał smaku kuminu ani czarnuszki i sezamu, którymi hummus był posypany.

Sałatki których próbowaliśmy to Bliski Wschód – wegańska, z falafelem, ogórkiem, suszonymi pomidorami, oliwkami i mixem sałat. Mi nie przypadła do gustu, gdyż nie jestem fanką falafeli i zdecydowanie nie były to moje smaki. Natomiast Kolorado to już stanowczo moja bajka – pieczone buraki, ser kozi, cukinia, BOCZEK <3, pomidory, a to wszystko polane vinegrettem z owoców leśnych. Sałatka była nieziemska, jesli ktoś oczywiście lubi buraki i ser kozi (które wg mnie są najlepszym połączeniem we wszechświecie).

Oprócz wyżej wymienionych mieliśmy okazję skonsumować sałatkę Cuba – mix sałat, awokado, krewetki, paprykę, pomarańczę, czerwoną cebulę oraz dużo, dużo pietruszki. Sałatka była smaczna, pomarańcza fajnie orzeźwiała całość, no i moje ulubione awokado nie przeszło bez echa.

well done dąbrowa górnicza hummus

well done dąbrowa górnicza sałatka cuba

well done dąbrowa górnicza sałatka z krewetkami

well done dąbrowa górnicza sałatka z burakami

Pan Tester

Nie jestem ekspertem jeśli chodzi o sałatki, ale do mnie także trafiły. Również falafelowa, bo jeśli chodzi o kuchnię wegańską (którą wciąż znam dość słabo) to klimaty soczewicowe i ciecierzycowe są mi jakoś najbardziej bliskie w takiej formie. 🙂

Napoje w stylu Well Done

Magda

Wzięliśmy z Panem Testerem po szejku, ja truskawkowy, a on o smaku Oreo. Ja moim byłam zachwycona, był słodki, ale nie za słodki, bardzo przyjemnie kremowy i fajnie podany, w wysokiej szklanej butelce.

W karcie poza szejkami znajdziemy piwa kraftowe (co uważam za wielki plus) oraz herbaty sypane (co uważam za plus jeszcze większy, herbata z torebki na tle całości wypadłaby blado ;)) oraz smaki coca coli nie dostępne w polsce, np. malinowa czy kawowa.

well done milk shejki

Pan Tester

Szejki w Well Done były jednymi z najlepszych jakie piłem. Jeśli do tej pory próbowaliście jedynie słodkich ulepków z maka to koniecznie sprawdźcie.

Oczywiście wśród całej gamy skusiłem się na szejk Oreo. Bałem się, że będzie słodko do bólu, ale kompozycja była naprawdę fajna, intensywnie czekoladowa, ale bez przesady jeśli chodzi o poziom cukru (domyślam się, że smak był balansowany przez gorzką czekoladę/kakao).

Piwa nie próbowałem, a nawet gdybym próbował to i tak nie napisałbym Wam pewnie wiele ciekawego. Niestety (lub stety) pijam bardzo okazyjnie, trudno mi więc wyłapać walory dobrego piwa.
Jak zostało wspomniane wyżej, jest w czym wybierać, więc jeśli lubicie coś ciekawszego niż to co kupicie w każdej Biedronce to myślę, że wybierzecie coś dla siebie (ekipa w Well Done zresztą ogarnia temat bardzo dobrze, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo tylko kiwałem głową ze zrozumieniem słuchając o walorach poszczególnych piw :D).

I żałuję, że nie próbowałem smakowych coli, bo oprócz tych wymienionych wyżej była jeszcze (z tego co kojarzę) również cola migdałowa. Nie wiem czemu się nie zdecydowałem. Muszę nadrobić w przyszłości. 😉

Danie główne w Well Done 

Magda

Ja zamówiłam steka, Pan Tester burgera, a na spółkę wzięliśmy żeberka BBQ-BEKON.

Stek był z roztbefu i był podany z masełkiem czosnkowo-ziołowym oraz sosem z zielonego pieprzu. Wysmażony był w punkt, czyli średnio, tak jak najbardziej lubię. Wręcz rozpływał się w ustach.

Prawdziwą poezją okazały się jednak żeberka, rozpadające się i delikatne, lekko słodkie, z chrupiącym boczkiem na wierzchu. Gotowane są w coca coli, przez kilka godzin. Nie dziwię się, że na te żeberka ludzie przyjeżdżają z całego Śląska, są najlepszym kawałkiem mięsa jakie kiedykolwiek jadłam w knajpie. Do każdej porcji mięsa można w cenie dobrać dwa dodatki, próbowaliśmy m.in. pysznych, grubokrojonych frytek z ręcznie robionymi sosami : Ranch, Blue Cheese, bazyliowo-czosnkowym (mój faworyt), miodowo-musztardowym oraz BBQ.

Oprócz tego z dodatków jedliśmy karmelizowane frytki z buraka (poezja!!!), grillowane warzywa (pieczarki, cukinia i kolorowa papryka) oraz kukurydzę z chilii (dla wielbicieli ostrzejszych smaków).

żeberka, burger, stek, sosy

well done dąbrowa górnicza burgery

dąbrowa górnicza well done żeberka BBQ

Pan Tester

Dobry stek, z dobrego mięsa, dobrze wysmażony, plus dobre dodatki. Więcej nie trzeba pisać, oprócz tego co wyżej.

Żeberka w sumie były dla mnie sporym zaskoczeniem. Dlaczego? Bo ja nawet nieszczególnie przepadam za żeberkami. Zawsze kojarzą mi się z daniem które składa się głównie z kostek. Tutaj jednak tak nie było i żeberka okazały się gwiazdą wieczoru.

Ciężko mi to opisać, długo przygotowywane, marynowane mięcho, prawdziwy sos BBQ. To mięcho rozpada się od samego patrzenia. 🙂 Ogólnie jeśli wstąpicie do Well Done w Dąbrowie Górniczej pierwszy raz, to moim zdaniem warto zacząć od żeberek. Nawet jeśli nie jesteście ich fanami jak ja. 😉 Myślę, że nawet Frank Underwood byłby ukontentowany. 😛

Dobra, ale kim byłbym gdybym w amerykańskiej knajpie nie spróbował burgera. A próbowałem wersji naprawdę ciekawej z dodatkami takimi jak jalapeno, nachos i… kaktus! 😀

W sumie skusiłem się na ten wariant przez kaktusa, bo ogólnie wydawało mi się to coś egzotycznego, ale kaktus smakowo wcale taki egzotyczny nie jest. 😉

Sam burger na pewno można zaliczyć do udanych, ale raczej wyłącznie dla fanów bardzo pikantnych opcji, bo ta wersja ma w sobie moc. 🙂

Ostatnio mam wrażenie, że poziom burgerów nieco spadł, dlatego dobrze było wrócić do konkretu.

Jadłem już wiele znakomitych burgerów, spodziewałem się więc, że w lokalu stawiającym na amerykańską kuchnię burger będzie dobry od dodatków, przez mięso na bułce kończąc. I był, choć muszę przyznać się, że od czasu wizyty w Well Done chodzi za mną burger który polecała mi dziewczyna z ekipy lokalu – burgera Jack Daniels… no nic, następnym razem. 😛

Kończąc temat burgera, opcja godna polecenia, jeśli jeszcze jakimś cudem nie mieliście okazji próbować prawdziwych burgerów to Well Done zda egzamin.

Aha, jest też opcja wybrania wysmażenia mięsa – piszę o tym bo nie rozumiem, czemu część knajp z tego rezygnuje skoro to jak wysmażone będzie mięcho ma kolosalny wpływ na smak burgera (z drugiej strony może robią to by forsować podawanie burgerów niewysmażonych do końca, czy też pisząc bardziej doraźnie przesmażonych ;)).

Well Done Dąbrowa Górnicza – desery

Magda

Deser który próbowaliśmy (a który ledwo w siebie zmieściliśmy) to brownie na ciepło ze słonym karmelem. Absolutny sztos. Ciasto nie było za słodkie, rozpływało się w ustach, zostawiając cudowny posmak czekolady.

well done dąbrowa górnicza brownie

Pan Tester

Ciekawe, że brownie podaje się w Well Done na ciepło. Nie spotkałem się z tym wcześniej i nigdy nie próbowałem, więc było to coś ciekawego. Idealny deser na zakończenie tego wieczoru w amerykańskim stylu. 😉

Well Done Dąbrowa Górnicza – ceny

Magda

Ceny są bardzo niskie, jeżeli bierzemy pod uwagę wielkość porcji i jakość jedzenia podawanego w Well Done. Porcja żeberek widoczna na zdjęciu to porcja do degustacji, normalnie za 39 zł dostajemy ich 4 razy więcej oraz 2 dodatki. Za Steka z rostbefu trzeba zapłacić 40 zł za małą porcję i 46 za dużą – również z dwoma dodatkami. Sałatki to wydatek od 20 do 30 zł, ale są olbrzymie.

Pan Tester

Dąbrowa Górnicza od Katowic oddalona jest o tak zwany rzut beretem (nawet bez samochodu) ale jednak odbija się to na cenniku. To amerykańska knajpa i porcje są tutaj też amerykańskie, patrząc na ich wielkość (np. Zestaw żeberkowy to moim zdaniem opcja dla dwóch osób :)) jest naprawdę atrakcyjnie cenowo.

Co jeszcze

Magda

W menu można znależć dużo, duzo więcej, ale mamy za małe żołądki, aby spróbować wszystkiego. Jest menu śniadaniowe (podawane tylko do 12, więc możemy mieć ciężko dotrzeć kiedyś do Dąbrowy o tej porze, ale będziemy próbować :)), specjalne codzienne menu na lunch, menu fit (przeznaczone dla osób dbających o figurę, z podanymi makro i wartościami kalorycznymi każdego z posiłków) oraz takie klasyki jak skrzydełka, pankejki, stripsy, krążki cebulowe oraz makarony.

Pan Tester

Osobiście na liście rzeczy których nie spróbowałem tym razem, a które koniecznie muszę mam penkejki, wspomnianego burgera JD oraz opcje makaronów (bo jestem ich fanem). Mam nadzieję, że będę miał okazję zawitać do Well Done jeszcze kilka razy.

Well, well done – czyli podsumowanie 😉

Magda

Knajpa, w której należy się pojawić, chociażby po to, żeby spróbować przepysznych żeberek. Pyszne jedzenie i wielkie porcje za niską cenę. Bardzo, bardzo polecam!

Pan Tester

Plusem tej serii wpisów jest fakt, że można odkryć nowe miejsca. Pewnie nie chciałoby mi się ruszyć do Dąbrowy na kolację i wybrałbym opcje w Katowicach gdzie mieszkam, bo wygodniej. I byłby to błąd, uważam, że Well Done w Dąbrowie Górniczej zasługuje na trochę więcej szumu (choć spędzając tam dwie godziny nie wiem czy jest to konieczne :)). Mega pozytywne zaskoczenie.

Zerknijcie też na Facebooka i Instagrama Well Done!

śląski lifestyle na Facebooku

SilesIam.pl

SilesIam to Śląski portal lifestylowy. Informujemy o tym co ważne w świecie kultury, rozrywki, muzyki, wydarzeń dla każdego młodego (także duchem) mieszkańca regionu! :)

13 myśli na temat “Well Done Dąbrowa Górnicza (Gdzie Zjeść)

  1. Restauracja w dobrym klimacie, można posiedzieć na luzie ze znajomymi i napić się nietuzinkowych piw. Jedzenie wyśmienite, dobrej jakości, to czuć. Obsługa sympatyczna 🙂

  2. Byłem dzisiaj na polecanyxh przez Was żeberkach u jestem pod wielkim wrażeniem!!! PORCJA DUŻO WIEKSZA NIŻ NA WASZYM ZDJĘCIU! W smaku zajebiste! Kelnerzy byli mili, nie mam zastrzeżeń, zostałem obsłużony, tak jak chciałem! !

  3. Super miejscowka!!!!!byliśmy dzisiaj ze znajomymi. Jedzenie ogromne smaczne. Wiadomo, kelnerzy zalatani ale mieli dzisiaj pełna sale, to co się dziwić… polecam

  4. O ile hamburgery są dobre, to stanowczo nie polecam pancakes. Ja na swoje czekałam ponad godzinę, po czym dostałam nie moje zamówienie, po zwróceniu obsłudze uwagi dowiedziałam się, że na moje zamówienie muszę poczekać kolejne 15 minut. 15 minut w rzeczywistości trwało 25, a drugie z kolei naleśniki dotarły do mnie na wpół surowe. Oczywiście nie dało się ich zjeść. Obiecanego rabatu również nie dostałam i za niedosmażone naleśniki zapłaciłam podstawową cenę (już nie wspomnę o tym, że nie powinnam wcale ale nie jestem osobą kłótliwą).

  5. Moja córka jest kelnerką w tym lokalu. I do wszystkich niedowiarkow piszę, czeka się długo, bo po pierwsze dania szykowane są ze świeżych produktów, a po drugie jest to spowodowane ilością klientów. Co mówi samo za siebie. Możecie wierzyć lub nie, ale obsługa czasem nie wyrabia, łatwo oceniać innych.

    1. To też racja. 😉 Byliśmy w środku tygodnia, ale w ciągu 2 godzin przez lokal przewinęło się ze 30 osób. Domyślam się, że w środku tygodnia byli to raczej stali bywalcy z Dąbrowy (+ delegacja z Azji, która ponoć też bywa regularnie) więc o czymś to świadczy. 😉

      1. Jeśli obsługa nie wyrabia być może warto pomyśleć o wiekszej ilosci kelnerów dzięki którym wzrosła by liczba zadowolonych gości… łatwo pisać o tym, że się nie wyrabia, jednak przychodzac do „restauracji” każdy oczekuje jakiś standardów ktore powinny byc zapewnione w takim miejscu… czekanie 20 min aż ktoś łaskawie podejdzie, kolejne 40-50 na zamówienie, ktore czasem bywa pomylone, brak zainteresowania i uciekanie wzrokiem jest słabe. Niestety podpisuje się pod większoscia negatywnych opinii. Polecam też zerknąć przez zasłonkę w drodze na wc co się dzieje na zmywaku… Brud, syf, stosy rozmrażającego się mięsa, w tle kuchnia i patelnie na ziemi oraz w brudny gril… to mówi samo za siebie. Byłam z rodziną i dziećmi (strach pomyslec ze w takich warunkach bylo przygotowane ich jedzenie) kilka miesiecy temu pierwszy i ostatni raz! Moze cos sie zmienilo od tego czasu…

  6. Niestety to jedzenie tak tak nie wyglada…. idzcice zjedzcie bez zapowiadania sie ze bedzie w internecie itp… jadlem tam salatke z lososiem , ryba byla nie swieza i tak smierdzialo ze odrych wymiotny byl niunikniony… pan kelner przyniosl pudelko i poinformowal ze data jeszcze jest 2 dni i oni sobie nic nie maja do zarzucenia…. a jak sie mleko zwazy w kawie to tez tak powie?? czy o to chodzi w gastronomii?? Bardzo nie polecam tego miejsca…!!!

    1. Osobiście pracuję w marketingu i współpracuję z wieloma lokalami gastronomicznymi i do tego typu komentarzy podchodzę z dużą rezerwą, bo wiem jakie akcje potrafi robić konkurencja. Czy jesteś w stanie podać jakieś szczegóły kiedy to było byśmy mogli zweryfikować sytuację? 😉

  7. Dobrze, że relacje z pobytu są tak obszerne i szczegółowe ale dlaczego robicie w nich tak dużo błędów? Wrzucacie tekst, który dotrze do wielu osób… Brak szacunku do języka to i brak szacunku dla czytelnika. Poprawcie to bo tak oczy bolą, że ciężko się skupić na treści.

    1. Anka dzięki za uwagi. Hobby ma to do siebie, że czasu na nie czasami brakuje, więc i tekstów nie możemy dopieszczać tak jak byśmy chcieli, ale wszelkie uwagi co do błędów przyjmujemy i aktualizujemy całość. 😉 Co konkretnie wpadło Ci w oko? 🙂

  8. Pierwsza z relacji, którą średnio przyjemnie się czyta wiedząc, że cała degustacja była przygotowana pod odwiedziny. Niestety zwykły Kowalski nie może liczyć na tak „specjalne” traktowanie na jakie Wy mieliście przyjemność. Obsługa zwykle zaniedbuje gości, nie opowiada z zaangażowaniem o pozycjach z menu oraz dostępnych piwach/napojach. Zwykle o kolejne piwo/deser lub danie po przystawce trzeba się upomnieć przy barze. Czas realizacji niezbyt skomplikowanego zamówienia na 4 osoby potrafi wynieść około 50 min i raczej nie o świeże produkty tutaj chodzi, wiedząc że sprzedają mrożone burgery. Na 3 wizyty mógłbym ocenić to miejsce na mocne 2 (za wielkosc porcji) Jednak trzeba się zastanowić czy warto czekać dlugo i dostać coś nie świeżego lub surowego przez przeoczenie kucharza i znowu tracić czas na reklamacje …

Dodaj komentarz