bułkęs katowice - opinie

Bułkęs Katowice (Gdzie Zjeść)

Cześć Wam, miło mi poinformować, że właśnie rozpoczynamy nową serię wpisów na silesIam.pl ;). Ci z Was, którzy znają mnie z mojego bloga Testujemy Jedzenie wiedzą zapewne, że przymierzałem się do testów śląskich knajp już od bardzo dawna (ale jednocześnie nie chciałem robić tego na TJ bo to nie do końca ta tematyka :)).

Dlatego jestem i piszę. Zanim przejdę do meritum zapraszam Was jeszcze na specjalny profil na Facebooku: Gdzie Zjeść na Śląsku gdzie będziemy informować nie tylko o nowych wpisach z testami knajp, ale także o wszystkim co związane z gastro w naszym pięknym regionie ;).

Aha, to wpis pilotażowy, koniecznie skorzystajcie więc z opcji komentowania na dole, szczególnie jeśli macie pomysły na to jaką formę powinny przyjąć takie testy, albo też macie pomysły na to które knajpki warto przetestować w najbliższym czasie :).

Ok, zaczynamy!

Bułkęs Katowice – czyli pulled porki po raz pierwszy

Bułkęs na mapie Katowic pojawił się w 2016 roku i od razu narobił sporo szumu. Słyszałem o nim od tylu znajomych, że wreszcie wybrałem się tam dość spontanicznie.

Policzki wołowe polecają się na weekend! ❤ nieco zmieniliśmy recepturę… próbowaliście już? *w wersji z krewetkami lub bez

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika BUŁKĘS (@bulkeskato)

 

Bułkęs Katowice – Lokalizacja i lokal

Jako człowiek, który mieszka całe życie na Śląsku a mimo to zna nazwy może 3 głównych ulic w Katowicach trafić do Bułkęsa miałem trochę ciężko. Lokal znajduje się przy ulicy Plebiscytowej 10, gdzieś w okolicach Katowickiego Energy2000 (dowiedziałem się, że ów przybytek jest w tym miejscu właśnie idąc do Bułkęsa, ale pewnie część czytelników kojarzy lepiej to miejsce ;)).

Dalej przejście przez bramę kamienicy i ukazuje nam się ciekawy, przeszklony lokal. W środku kilka stolików i przyznać muszę, że bardzo fajna atmosfera ;). Siedzi się tam miło i wygodnie a domyślam się, że latem jest jeszcze lepiej (na zewnątrz powstaje wtedy ogródek – foto obrazowe poniżej ;))

Podsumowując – to zdecydowanie miejsce gdzie można się zrelaksować.

Bułkęs – menu, ceny i obsługa

Ok, napisałem już kilkaset słów w tym teście a nie padło jeszcze najważniejsze słowo: pulled pork. To właśnie ta kanapka z „szarpanym mięsem” stanowi główny punkt menu Bułkęsa no i co tu dużo mówić, wyróżnia lokal na tle wielu tematów obok których nie zawsze serce bije już mocniej (to znaczy niektórzy tak twierdzą, ja dalej mam przyspieszone tętno na wieść o dobrej pizzy, burgerze i innych tradycyjnych specjałach ulicznego jedzenia ;)).

Ceny w Bułkęsie należą powiedziałbym do średniej półki. Nie jest to lokal najtańszy z najtańszych, ale nie ma tragedii. Dwuosobowy wypad z deserem i napojami kosztował mnie około 70zł. menu i ceny bułkęs katowice

W menu oprócz tradycyjnych pulled porków z wieprzowiną, znajdziecie także kanapki z wołowiną oraz kaczką. To był mój pierwszy wypad do Bułkęsa i zdołałem spróbować tylko dwóch dość klasycznych pozycji z menu (obie z wieprzowiną). W serii tej natomiast planuję powtarzanie testów knajp co jakiś czas (bo poziom często spada, lub rośnie) tak by móc przetestować dla Was inne opcje również ;).

To co mi się podoba, to fakt, że oprócz bułek w menu pojawiają się także inne ciekawe propozycje. Co tydzień znajdziecie coś innego. Od typowo Śląskich dań (a nawet widziałem, że pojawiały się Śląskie Bułkęsy ;)) do makaronów. Wygląda ciekawie (choć menu specjalnego też nie próbowałem).

Do tego oczywiście napoje (tu standard – nic ciekawego nie znalazłem, cenowo ok) + bardzo ciekawe moim zdaniem ciasta (te też zmieniają się co jakiś czas). Osobiście próbowałem ciasta rafaello (o nim poniżej) ale dochodziły mnie słuchy, że tutejsze brownie wymiata (niestety tego dnia nie było). Wydaje mi się, że za wypiek ciast odpowiada sam Bułkęs, ale trzeba będzie to potwierdzić u źródła bo nie mam pewności (edit: info potwierdzone, za ciasta odpowiada w większości sama Szefowa Bułkęsa :D).

Bułkęs – smak i moja opinia

Ok przechodzimy do najważniejszej części, czyli jak to smakuje tak naprawdę. Trochę wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie próbowałem prawdziwego pulled porka. Po tym jak poczytałem ile zabawy wymaga przygotowanie takiego mięcha, stwierdzam, że ceny w Bułkęsie są jednak niższe niż mi się zdawało, bo to naprawdę nie jest prosta sprawa (w domu pewnie nigdy nie będzie chciało mi się tego zrobić ;)).

Próbowałem dwóch Bułkęsów:

Bułkęs Szwarcwaldzki (23zł): połączenie wieprzowiny, z szynką szwarcwaldzką (kocham), grillowanym serem wędzonym, piwną cebulą, sosem musztardowym i cebulą dymką.Bułkęs Szwarcwaldzki Katowice

Bardzo fajna propozycja. Jako, że dość istotnym (wręcz tytułowym ;)) elementem tej knajpy jest bułka to muszę powiedzieć szczerze – Bułkęs wie co robi w tym temacie. Wieprzowina to miód na me podniebienie, nie wiem jak ją przyrządzają dokładnie, ale jak nie jestem wielkim fanem wieprzowiny tak to mięso było tak delikatne i pyszne, że wow ;).

Dodatki w szwarcwaldzkiej wersji były naprawdę fajne, choć wędzony ser trochę rozczarował. Spodziewałem się po opisie w menu, że będą to fajnie ugrillowane plasterki Oscypka a była to chyba jedna z tych wędzonych rolad, która moim zdaniem jest słabiutka ;).

Całość jednak na duży plus.

Bułkęs BBQ (22zł): baza jest ta sama (bułka i wieprzowina) jak powyżej, natomiast dodatkami w tym Bułkęsie były bekon, gorgonzola, karmelizowane jalapeno i sos BBQ.

 

Dla mnie bomba, mimo, że nie lubię gorgonzoli to było połączenie idealne. Szarpana wieprzowina ma dość łagodny smak i w sumie w moim pierwotnym wyborze zabrakło nieco pikanterii. Tutaj wyrazisty bekon, lekko pikantna gorgonzola i mające jednak trochę ognia jalapeno zrobiło robotę – świetne połączenie.

Ciasto Rafaello (coś około 10zł – nie pamiętam :P): to całkiem udany sernik, nie za słodki za to z bardzo słodką polewą o smaku kokosowym. Fajne, choć następnym razem poluję na brownie! 🙂bułkęs katowice ciasto

Bułkęs Kato – podsumowanie

Czy warto? Moim zdaniem zdecydowanie tak. To z resztą chyba jedyna knajpa z pulled porkami w okolicy na ten moment (jeśli się mylę dajcie znać w komentarzach). Mnie przekonali do tej formy kanapki, chętnie wrócę za jakiś czas by sprawdzić pozostałe pozycje w menu.

A! Przypomniałem sobie o istotnej sprawie przeglądając Bułkęsowego Insta – mają też pankejki! 🙂 Je również muszę dopisać do kolejnej wizyty :P.

 

Zaczęliśmy więc serię bardzo pozytywnie, daję 5 gwiazdek na dobry start serii ;). Tymczasem zapraszam Was do komentowania: dajcie znać co myślicie i jak powinny wyglądać kolejne testy :).

Pan Tester

 

śląski lifestyle na Facebooku

8 thoughts to “Bułkęs Katowice (Gdzie Zjeść)”

  1. Fajna recenzja, dobrze się czyta 🙂
    Słyszałam już dużo dobrego o tej knajpie, a po takiej opinii eksperta to już trzeba się wybrać koniecznie! 🙂
    Proponuję test bugerowni – mad mick, zdrowa krowa (chociaż tam ceny troszkę jak dla mnie wysokie w porównaniu do innych knajp z tego typu jedzeniem, ale burgery smaczne 🙂 )

Dodaj komentarz